Gęsina na Św. Marcina



Przysłowie mówi, że „Od Św. Marcina zima się poczyna”. Aby się dowiedzieć jaka będzie trzeba było zabić gęś. Obowiązkowo w tym właśnie dniu. Był to dzień wolny od pracy, a mieszkańcy wsi udawali się do dworów, by złożyć dziesięcinę. Gospodynie przygotowywały smakowitą gęsinę, której zapach roznosił się po całej wsi. Pod wieczór wszyscy domownicy gromadzili się wokół stołu. Uroczyście ćwiartowano upieczonego ptaka, a gospodyni dokładnie obrawszy z mięsa kość piersiową, z uwagą ją oglądała i na podstawie jej koloru wyrokowała:- "Patrz na piersi, patrz na kości, jaka zima nam zagości". Znane jest też inne przysłowie - "Gdy się woda ścina i pierś gęsi biała, będzie zima stała."
Św. Marcin to ukochany święty w całej katolickiej Europie i dość popularny w Polsce. Z  jego osobą wiąże się wiele powiedzonek i porzekadeł. Jaki ma związek z gęsią. Legenda głosi, że kiedy postanowiono go wybrać na biskupa, na co nie miał specjalnej ochoty, ukrył się przed  posłańcami w kurniku z gęsiami. Przestraszone ptaki głośnym gęganiem oznajmiły wszystkim miejsce kryjówki. Prawda jest jednak chyba taka, że o tej porze młode gęsi osiągają idealną wagę i wielkość nadającą się do faszerowania.

Źródło informacji: "Polskie tradycje świąteczne" Ewa Ferenc

Udka z gęsi faszerowane kaszą gryczaną i grzybami

Składniki dla 2 osób:
  • 2 wyluzowane udka z gęsi
  • 125g ugotowanej na sypko kaszy gryczanej
  • 1 cebula
  • 5 suszonych śliwek
  • 3 suszone podgrzybki (kapelusze)
  • 1 małe jajko
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 0,5 łyżeczki suszonego majeranku
  • 2 liście laurowe
  • 0,5 szklanki wody
  • sól
  • pieprz

Grzyby zalać na noc wodą i rano ugotować je w tej samej wodzie, w której się moczyły. Wcześniej należy przelać ją przez sito aby usunąć zanieczyszczenia.
Udka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i natrzeć solą i pieprzem. Zostawić w chłodnym miejscu na  godzinę. 
Przygotować farsz.
Podsmażyć na maśle drobno posiekaną cebulę. Pokroić w paseczki ugotowane podgrzybki (wywar zostawiam do sosu) i suszone śliwki. Dodać do kaszy gryczanej. Wbić jajko, przyprawić solą, pieprzem i majerankiem. Wszystkie składniki farszu dokładnie wymieszać i napełniać nim wyluzowane udka. Otwory zaszyć. Posmarować udka oliwą, ułozyć w żaroodpornym naczyniu i wlać pół szklanki wody. Na każdym udku położyć liść laurowy. Przykryć naczynie i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C. Po godzinie zmniejszyć temperaturę do 150° i piec jeszcze pół godziny. Jeżeli lubimy bardziej przyrumienioną skórkę to na 15 minut przed końcem pieczenia odkrywamy naczynie, w którym się pieką udka. W trakcie pieczenia kilkakrotnie polać udka sosem z dna brytfanki.

Sos:
  • 0,5 szklanki wywaru z grzybów
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka mąki
  • sól
  • pieprz

Roztapić w rondelku masło. Dodać mąkę i chwilę podsmażyć. Wlać wywar z grzybów energicznie mieszając trzepaczką rózgową aby nie powstały grudki. Podgrzać do zagotowania. Doprawić solą i pieprzem. 
Tak przygotowane udka podać z kotlecikami z kaszy gryczanej, sosem grzybowym i sałatką z buraczków.

Smacznego :)
Aronia

COMMENTS

3 komentarze:

  1. Nie znałam tych legend ;) Opowiem wieczorem o tym bratu- Marcinowi ;)

    OdpowiedzUsuń