Czekoladowe ciasto z pianką budyniową i malinami






Ostatnie trzy dni spędziłam w kuchni przetwarzając pomidory. Znalazłam jednak trochę czasu na upieczenie czegoś słodkiego. Będąc na targu oprócz pomidorów kupiłam też świeże maliny, które są teraz w dość rozsądnej cenie. Nie miałam wtedy jeszcze pomysłu co z nimi zrobić, ale pomyślałam, że jak nic nie wymyślę to zjemy je na surowo. W trakcie przecierania pomidorów przypomniało mi się ciasto z pianką, które w sezonie letnim zawsze przewija się na wielu blogach. Pomyślałam, że właśnie je upiekę. Robiłam je w zeszłym roku z jeżynami i chłopcy byli nim  zachwyceni. Ja może trochę mniej, ale w końcu to oni je głównie jedzą.
Bloger to niestety taki człowiek, który zazwyczaj nie piecze niczego dwa razy ku zmartwieniu członków rodziny, bo oni chętnie jedli by ciasto, które im posmakowało na okrągło. Ale nic z tego. Blog ma swoje prawa i żąda nowych przepisów. I chociaż dzieci proszą o murzynka, ja im wmawiam, że to takie oklepane ciasto i że trzeba spróbować czegoś nowego. Nie mając innego wyjścia godzą się na moją propozycję ciasta z pianką i malinami, ale gdy słyszą o modyfikacji przepisu miny im nieco rzedną. Nie na długo jednak, bo okazuje się, że modyfikacja była strzałem w dziesiątkę i ciasto wyszło obłędne, co już wcześniej zapowiadał zapach wydobywający się z piekarnika.  Zainspirował mnie po części przepis Wiosenki umieszczony na tablicy wydarzenia, w którym zamiast jasnego ciasta zrobiła kakaowe. Ja poszłam krok dalej i zrobiłam również kakaową piankę na budyniu czekoladowym. Pachniało tak cudownie, że chłopcu chcieli je wyjadać gorące prosto z blaszki. Na szczęście zdrowy rozsądek ich powstrzymał i poczekali aż wystygnie. Udało mi się nawet zrobić kilka zdjęć zanim zniknęło. 


Czekoladowe ciasto z  pianką budyniową i malinami
Składniki na blaszkę o wym. 22x27cm:

Kruche ciasto
  • 2,5 szklanki mąki (odsypać 2 łyżki)
  • 250g masła
  • 75g cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 5 żółtek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Odmierzyć 2,5 szklanki mąki. Odsypać 2 łyżki i dodać w to miejsce 2 łyżki kakao. Wsypać jeszcze proszek do pieczenia i przesiać wszystko do dzieży miksera. Dodać pokrojone na kawałki masło i żółtka. Wyrabiać mieszadłem dopóki ciasto nie utworzy kuli. Odkroić 1/3 ciasta, zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki. Resztę ciasta rozwałkować i wyłożyć dno blaszki wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C na 20 minut. Podpieczony spód lekko przestudzić.

Masa piankowa
  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 2 opakowania czekoladowego budyniu w proszku bez cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 500g malin

Dodatkowo
  • cukier puder do posypania

Ubić na sztywno pianę z białek. Cały czas ubijając wsypywać porcjami cukier. Po dodaniu ostatniej porcji ubijać jeszcze 3 minuty. Wsypać proszek budyniowy i ubijać przez około 5 minut. Zmniejszyć obroty miksera. Wlać olej i na wolnych obrotach wymieszać tylko do połączenia składników. Gotową masę przelać na przestudzony spód. Równomiernie rozłożyć maliny lekko je wciskając w masę piankową. Wyjąć odłożoną porcję ciasta z zamrażarki zetrzeć ją na tarce przykrywając  maliny. Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 170° i piec ciasto jeszcze 40 minut. Upieczone ciasto wystudzić w formie. Zimne oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

3 komentarze:

  1. Mniam .. ciasto idealne dla mnie. Porywam kawałek.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo proszę, z chęcią wpadnę z wizytą :)

      Usuń
  2. Ja też jestem wielbicielką takich ciast:))) U mnie również słodkości nie brakuje;) Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń