Kawa piernikowa




„Takiej kawy, jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju.
W Polszcze, w domu porządnym z dawnego zwyczaju
Jest do robienia kawy osobna niewiasta
Nazywa się kawiarka, ta sprowadza z miasta
Lub z wicin ziarna w najlepszym gatunku
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach mokki i gęstość miodowego płynu"
(Adam Mickiewicz - "Pan Tadeusz")

W sobotę rozebraliśmy choinkę i zjedliśmy ostatnie pierniczki. Resztki świątecznego likieru piernikowego wykorzystałam  do przygotowania rozgrzewającej aromatycznej kawy. W ten sposób pożegnaliśmy się z na dobre z klimatem świąt Bożego Narodzenia. Trochę się on kłócił z pogodą za oknem, która bardziej przypomina Wielkanoc. Ani śladu śniegu, wszędzie w ogrodzie zielenieje trawa, świeci słońce i wychodząc na zewnątrz nie trzeba się tak strasznie opatulać. Jak ja lubię taką pogodę. Dla mnie mogłoby tak być już do samego lata.
Jeśli jeszcze macie resztki takiego domowego likieru zróbcie sobie ją koniecznie. Nie wiem czy jest tak wyborna w smaku jak ta opisywana przez Mickiewicza, ale mnie bardzo przypadła do gustu. Szkoda, że likier się już skończył.


Kawa piernikowa

Składniki na 2 porcje:
  • 2 duże filiżanki kawy z ekspresu
  • 100ml  likieru piernikowego
  • 100ml  śmietany kremówki o zaw. tł. min.30%
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • cynamon do posypania

Dobrze schłodzoną śmietanę ubić na sztywno dodając pod koniec ubijania cukier puder. Przełożyć do worka cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki.
Zaparzyć w ekspresie dwie duże filiżanki swojej ulubionej kawy. Przelać do szklaneczek. Do każdej szklaneczki wlać po 50ml likieru piernikowego.  Udekorować bitą śmietaną, którą delikatnie oprószyć cynamonem.

Smacznego :)
Aronia

Comments

0 komentarze:

Prześlij komentarz