Jesienna tarta jabłkowa z budyniem i masłem orzechowym






Po śliwkach przyszedł czas na jabłka. Pełno ich na straganach. Kuszą czerwonym rumieńcem i zapachem. Gdy byłam dzieckiem za naszym domem był sad. Było tam zaledwie dwanaście drzewek jabłoni, ale mnie wydawał się ogromny. Jak podrosłam moim ulubionym zajęciem było wchodzenie na nie, oczywiście jak mama nie widziała. Nie pamiętam wszystkich odmian, ale każde drzewko było inne. Ogrodnik , który je sadził wybrał odmiany o różnej porze dojrzewania. Zajadaliśmy się nimi od lipca do Nowego Roku. Były tam Papierówki, Kosztele, Malinówki, Boikeny i takie małe czerwone jabłuszka do powieszenia na choince. Byliśmy strasznie niecierpliwi i chcieliśmy jeść takie niedojrzałe. Ciągle pytaliśmy mamę czy już można.  I choć odpowiedź była negatywna to i tak ukradkiem je podjadaliśmy. Kończyło się to zazwyczaj bólem żołądka i cała sprawa wychodziła na wierzch.
Była jeszcze jedna duża jabłoń koło studni przed domem, grusza i czereśnia od strony ulicy. Do dziś pamiętam ich smak. Nie były takie piękne i okazałe jak te obecnie leżące na straganach. Czasem były robaczywe, czasem miały plamki, część się popsuła i trzeba było wyrzucić, ale były uprawiane ekologicznie. Smaczne i zdrowe.
Ale jak się ma własnych trzeba korzystać z tego co oferują lokalni rolnicy. Staram się jednak wybierać nie te najpiękniejsze, ale te mniej okazałe.

Jako pierwszy jabłkowy wypiek w tym sezonie proponuję  tartę z masłem orzechowym, które jest składnikiem ciasta. Na cieście rozłożyłam połówki jabłek z rodzynkami i przykryłam je budyniem ugotowanym na śmietance, dzięki czemu masa jest bardziej stabilna. Całość posypana jest po wierzchu orzeszkami ziemnymi i upieczona w całości.
Najlepsze do tej tarty będą jabłka Antonówki lub Szara reneta. Nie udało mi się takich dostać, więc użyłam odmiany Szampion. Ma tę zaletę, że zachowuje swój naturalny kolor i pozostaje chrupiące, ale to akurat jest jak dla mnie wadą (lepiej wówczas jabłka pokroić na mniejsze kawałki). Wolę zdecydowanie odmiany takie jak antonówka, które po upieczeniu są miękkie i prawie się rozpadają. Niestety one w trakcie pieczenia ciemnieją. Ciasto najlepiej podawać lekko ciepłe.


Jesienna tarta jabłkowa z budyniem i masłem orzechowym

Składniki – okrągła forma o śr. 26cm

Ciasto:
  • 300g mąki pszennej
  • 125g masła
  • 50g masła orzechowego
  • 2 żółtka
  • 100g cukru pudru
  • 2 łyżki zimnej wody

Wszystkie składniki umieścić w malakserze i mieszać do momentu, aż ciasto zacznie tworzyć kulę. Wyjąć je na blat. Rozwałkować na koło o średnicy nieco większej niż średnica formy. Nawinąć na wałek i przenieść do formy wysmarowanej masłem. Lekko docisnąć do dna i boków formy. Spód gęsto nakłuć widelcem. Wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny.

Wypełnienie:
  • 500ml śmietanki 30%tł.
  • 1 budyń waniliowy w proszku
  • 2 łyżki cukru
  • 4 jabłka (antonówka, szara reneta, koksa)
  • 4 łyżki rodzynek

Dodatkowo:
  • 3 łyżki posiekanych orzeszków ziemnych do posypania

Jabłka umyć, obrać i przekroić na pół. Łyżeczką wydrążyć gniazda nasienne. W powstałe otwory nasypałam rodzynek. Połówki jabłek ułożyć na schłodzonym cieście przeciętą stroną do dołu, przytrzymując ręką rodzynki, żeby nie wypadły. Ponownie wstawić do lodówki.
Włączyć piekarnik ustawiony na 180°C.
Odlać pół szklanki śmietanki i rozmieszać w niej proszek budyniowy. Pozostałą śmietankę zagotować z cukrem. Wlać rozmieszany proszek budyniowy, cały czas mieszając by nie utworzyły się grudki. Podgrzewać do zgęstnienia.
Gotowy budyń wylać na jabłka. Wyrównać powierzchnię. Posypać posiekanymi orzeszkami. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 35 minut. Wystudzić w formie. Podać jeszcze lekko ciepłą.

Smacznego :)
Aronia



COMMENTS

12 komentarze:

  1. Wygląda cudownie! :) Uwielbiam takie domowe ciasta! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, mogłabym je zjeść całe :) lubię też bardzo je piec :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na tartę. Moje ulubione smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie tarty to w ciemno zajadam. Pięknie Ci wyszła :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm, ciasta z jabłkami i budyniem to jedne z moich ulubionych :)
    A ten Twój sad zobaczyłam oczami wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zamykam oczy też go widzę i siebie na tym drzewie :) Niestety nowy właściciel zlikwidował sad :) szkoda :)

      Usuń