Pierogi z gęsiną





Dziś na stole obowiązkowo powinna pojawić się gęsina. Tak nakazuje tradycja. Skąd się wzięła i co wspólnego z nią ma św. Marcin. Otóż za sprawą gęsi został wybrany na biskupa Tours na co nie miał szczególnej ochoty. Darzył więc te ptaki wielką niechęcią, a będąc na łożu śmierci podobno zażyczył sobie by w dniu jego odejścia wybito w Tours wszystkie gęsi. Woli biskupa stała się zadość. Na jego pogrzeb przybyły  tłumy wiernych a wielu z nich miało ze sobą pieczone gęsi. Tak właśnie powstał ten zwyczaj i na dobre się zakorzenił.



Gęsinę powinniśmy jednak jadać nie tylko od święta ponieważ jest źródłem pełnowartościowego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Dostarcza także wielu cennych witamin – A, E, witaminy z grupy B, zwłaszcza niacyny – oraz składników mineralnych: potasu, fosforu, magnezu, żelaza, cynku, a tłuszcz gęsi uznaje się za afrodyzjak.  Spośród całego drobiu tylko gęś nadal jest hodowana w naturalny sposób poprzez wypasanie na pastwiskach, a w ostatnich tygodniach życia karmiona owsem.  Najczęściej podaje się ją pieczoną w całości. Ja rzadko tak robię bo dla naszej rodziny to zbyt wiele jak na jeden posiłek, a drugi raz podgrzewana już nie jest taka dobra. Jeśli jednak zostanie nam z obiadu trochę pieczonej gęsiny robię z niej zazwyczaj pierogi. Jak dla mnie to numer jeden wśród wszystkich pierogów z mięsem.


Pierogi z gęsiną

Ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki ciepłej wody
  • szczypta soli

Z mąki, soli, jajka i wody zagnieść gładkie elastyczne ciasto. Ja robię to przy pomocy miksera wyposażonego w hak do zagniatania ciasta. Włożyć do woreczka foliowego i Przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut, żeby odpoczęło.  

Farsz:
  • 0,5 kg mięsa z pieczonej gęsi
  • 1 cebula
  • 2-3 łyżki bulionu drobiowego
  • 1 łyżka tłuszczu z pieczonej gęsi
  • 0,5 łyżeczki suszonego majeranku
  • sól
  • pieprz

Mięso przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Cebulę obrać i drobno posiekać. Rozgrzać na patelni tłuszcz gęsi i usmażyć na nim posiekaną cebulę na rumiano. Dodać do zmielonego mięsa. Wlać bulion drobiowy. Przyprawić majerankiem, solą i pieprzem. Wszystko dokładnie wymieszać.

Wykonanie
Stolnicę posypać niewielką ilością mąki. Wyjąć ciasto z woreczka i przez chwilę ugniatać. Podzielić na dwie części. Każdą kolejno rozwałkować na cienki placek grubości 2-3 mm podsypując w razie potrzeby mąką aby się nie przyklejało do stolnicy. Wycinać szklanką kółka. Na środek każdego kółka kłaść pełną łyżeczkę farszu. Składać na pół i zlepić dokładnie brzegi. Układać na desce posypanej delikatnie mąką. Przykryć ściereczką aby nie obeschły.

Zagotować w dużym garnku wodę z dodatkiem soli i łyżki oliwy. Gdy zacznie wrzeć wkładać partiami pierogi po około 15-20 sztuk w zależności od wielkości garnka. Po ponownym zagotowaniu i wypłynięciu ich na powierzchnię wody zmniejszyć ogień i gotować pierożki jeszcze przez około 3 minuty. Wyłowić łyżką cedzakową na talerz.

Podawać okraszone zrumienioną cebulką.

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

12 komentarze:

  1. o kurczaki! (a raczej gąsiorki!) - te pierogi to rewelacja nad rewelacją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadłam na ten sam pomysł. Też robiłam pierogi 11 listopada i pasztet, którym mnie zainspirowałaś. A z kości ugotowałam pomidorową:-) Ja do farszu mięsnego zawsze dodaję kawałek obgotowanej kapusty, żeby nie był za suchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł z kapustą podoba mi się, ale młodzież by u mnie nie jadła :) ja dodaję czasem kaszę gryczaną :)

      Usuń
    2. Tej kapusty w ogóle nikt nie wyczuje jest jej mało. A dzisiaj zapraszam do siebie na mój pasztet ;-)

      Usuń
    3. Przekonałaś mnie. Spróbuję następnym razem, chociaż nie wiem kiedy to będzie bo mam sporo zamrożonych.
      Pasztet widziałam, rewelacja :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. zdecydowanie lepsze od tradycyjnych :)

      Usuń
  4. Muszę spróbować tego przepisu, wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń