Crostoli z marmoladą dyniowo-pomarańczową






Dziś ostatnia sobota karnawału. Wiele osób urządza pewnie jakieś małe party. Spieszę więc z kolejną propozycją idealną na taką okazję. Smażone włoskie pierożki nadziewane marmoladą bardzo popularne w całych Włoszech.
Crostoli, bo o nich mowa,  może być również  w formie faworków. Każdy dom ma swoją recepturę i swoje dodatki. Jedni lubią aromat cytryny inni pomarańczy. Ciasto na crostoli przypomina ciasto makaronowe wzbogacone odrobiną masła, cukru i skórki cytrusowej. Po zagnieceniu powinno chwilę odpocząć. Później trzeba bardzo cienko rozwałkować, zrobić prostokątne pierożki i usmażyć na gorącym oleju. Podaje się je posypane cukrem pudrem.
Nie wiem czy taka jest geneza ich powstania, ale gdzieś wyczytałam, że włoskie gospodynie wpadły na ten pomysł robiąc ravioli.  Gdy zostało im trochę ciasta makaronowego  nadziewały je marmoladą i smażyły w głębokim tłuszczu ku uciesze dzieci. U nas w domu mama robiła z niego placki i smażyła je na gorącej płycie kuchennej. Jako dzieci uwielbialiśmy je. Pamiętam, że gdy mama lepiła pierogi to my jeden przez drugiego pytaliśmy czy zostanie jakieś ciasto. I zawsze z niecierpliwością czekaliśmy na nie. Ja nie mam takiej kuchni węglowej i moi synowie już nie znają takich smaków. Poznają za to włoskie o których ja nawet nie miałam pojęcia w ich wieku.


Crostoli z marmoladą dyniowo-pomarańczową
(autor przepisu Marco Ghia)

Składniki na 35szt.

Ciasto
  • 250 gr mąki
  • 25 gr masła
  • 25 gr cukru
  • 1 pomarańcza
  • 1 jajko
  • Sól

Dodatkowo
  • 1 mały słoiczek marmolady dyniowo-pomarańczowej
  • 1 białko do smarowania
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Umyć pomarańczę, sparzyć wrzątkiem i zetrzeć z niej skórkę. Wystarczy z połowy owocu.
W letniej wodzie rozpuścić cukier. Przesiać do miski mąkę. Dodać szczyptę soli, jajko, miękkie masło pokrojone na małe kawałki, skórkę pomarańczową i rozpuszczony w wodzie cukier. Wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.
Po tym czasie ciasto dobrze jest trochę napowietrzyć. Najlepiej kilkakrotnie składając i wałkując podobnie jak przy cieście francuskim. Ja robiłam to przy użyciu wałkowarki  do makaronu.
Składanie wykonałam około 10 razy.
Tak przygotowane ciasto podzielić na cztery części i porcjami wałkować na grubość 1mm delikatnie podsypując mąką. Rozwałkowaną porcję ciasta podzielić na pół. Marmoladę (najlepiej domowej produkcji) przełożyć do worka cukierniczego z okrągłą końcówka o średnicy 10 mm. Wyciskać porcję marmolady na jednej części w odstępach 3,5cm. Wolne przestrzenie posmarować roztrzepanym białkiem. Przykryć drugim kawałkiem ciasta i lekko docisnąć wokół wałeczków marmolady. Następnie przy pomocy radełka wyciąć crostoli. Gotowe pierożki miały u mnie wymiar 9 cm x 3,5 cm. Odkładać na deskę oprószoną delikatnie mąką.


Po zrobieniu połowy zacząć rozgrzewać olej na małym ogniu do temperatury 170⁰. Ilość oleju zależy od wielkości garnka, w którym będziemy je smażyć.  Warstwa oleju powinno wynosić około 5cm. Z każdego pierożka usunąć pędzelkiem nadmiar mąki i wkładać na rozgrzany olej. Smażyć do momentu lekkiego zrumienia z obu stron. Gotowe wykładać na ręcznik kuchenny by osączyć z nadmiaru tłuszczu.  Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

4 komentarze:

  1. Pięknie wyglądają. My też robiliśmy sobie podpłomyki jak zostawało ciasto u babci z pierogów lub makaronu na płycie. Ale możne je upiec w piekarniku i podpłomyk extra - lepszy od pizzy - np. z ziemniakami i boczkiem;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, na to nie wpadłam. Trzeba będzie wypróbować :)

      Usuń