Bułeczki pełne witamin




Kiedy okazało się, że muszę przejść na dietę bezglutenową przestałam wypiekać w domu chleb. Tak to prawda nie miałam juz takiej motywacji, ale nie to było główną tego przyczyną. W zaistniałej sytuacji  musiałam skupić się na pieczywie bezglutenowym. To, które jest dostępne w sklepach było dla mnie nie do przyjęcia. Nie było innego wyjścia jak opracować własną recepturę. Trochę czasu jednak mi to zajęło. Teraz kiedy sytuację mam już jako tako opanowaną wróciłam do pieczenia ku wielkiej uciesze rodziny, a zajadanie domowych bułeczek na sobotnio-niedzielne śniadanie powoli znowu staje się tradycją.
Kiedy już sama piekę w domu chleb lub bułki to zazwyczaj dodaję do nich jakieś zdrowe produkty: mąkę pełnoziarnistą, otręby czy ziarna. Tym razem sięgnęłam po niedoceniane w przemyśle spożywczym zarodki pszenne, które jeszcze do niedawna wykorzystywane były głownie jako pasza dla zwierząt. A przecież to bardzo bogate źródło witamin i cennych pierwiastków. Są szczególnie polecane dla osób na diecie w schorzeniach przewodu pokarmowego i układu krążenia, a także rekonwalescentów. 
Można je spożywać na surowo jako dodatek do koktajli, twarożków lub deserów albo wzbogacać nimi skład domowego pieczywa jak to właśnie ja uczyniłam.


Bułeczki pełne witamin

Składniki na 14szt:
  • 600g mąki pszennej typ 550
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • ¾ szklanki wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki stopionego sklarowanego masła
  • 4 łyżki mielonych zarodków pszennych

Najpierw  należy przygotować zaczyn drożdżowy, który powinien mieć konsystencję jogurtu. W tym celu wymieszać w garnuszku drożdże, cukier, 2 łyżki mąki i 3-4 łyżki letniej wody. Pozostawić do wyrośnięcia. 

W dużej misce wymieszać mąkę, sól i zarodki pszenne. Dodać  cały zaczyn, stopione masło, letnie mleko i letnią wodę. Wyrobić przy pomocy miksera na gładkie elastyczne ciasto. Powinno być miękkie i plastyczne. Gdyby było zbyt ścisłe trzeba dodać nieco wody. Zagnieść w kulę, posypać  z wierzchu mąką i przykryć wilgotną ściereczką. Pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5h. Ciasto powinno podwoić swój objętość.
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę i lekko ugnieść. Uformować długi wałek i podzielić go na 14 części. Z każdego kawałka zrobić owalną bułeczkę. Układać  je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawić na godzinę do ponownego rośnięcia.

Glazura:
  • ¼ łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 125ml  wrzącej wody

W filiżance wymieszać mąkę ziemniaczaną z zimną wodą i zalać wrzątkiem cały czas mieszając. Pozostawić do ostygnięcia.

Nagrzać piekarnik do 220°C. 
Ostrym nożem naciąć ukośnie bułeczki trzy razy. Posmarować wcześniej przygotowaną glazurą.
Piec 20 minut. Po wyjęciu z pieca gorące bułeczki jeszcze raz posmarować glazurą. Studzić je na kracie kuchennej.

Smacznego :)
Aronia



COMMENTS

6 komentarze: