Ogórki z chili




W tamtym roku dostałam jeden słoiczek od siostry na spróbowanie. Wyniesiony do piwnicy zawieruszył się gdzieś na półkach. Znalazłam go dopiero  w połowie lata gdy spiżarnia zaczęła świecić pustkami.
Próbowałam tych ogórków z lekkim niepokojem czy aby nie będą za ostre. Okazały się jednak jak dla mnie w sam raz. Lubię takie słodkie, pikantne sałatki. Idealnie sprawdzają się do potraw z grilla lub dań z ryżem. Ja zamierzam je zajadać także do kanapek więc w tym roku zrobiłam ich ponad trzydzieści słoików. Tak dla odmiany by nieco odpocząć od korniszonów.

Najlepiej nadają się do tego ogórki gruntowe. Nie mogą być jednak zbyt przerośnięte bo będą miały duże i twarde pestki. Sposób przygotowania jest prosty a jak się jeszcze wykorzysta malakser do skrojenia to pójdzie błyskawicznie. Przygotowania najlepiej zacząć wieczorem i dokończyć następnego dnia.


Ogórki z chili

Składniki na 10 słoików o pojemności 340ml
  • 2,5 kg ogórków gruntowych
  • 4 łyżki soli
  • 2 łyżeczki chili
  • 1 duża główka czosnku
  • 8 łyżek oliwy
  • 60 dag cukru
  • 1,5 szklanki octu 10%

Ogórki dokładnie wyszorować miękką szczoteczką i wypłukać dwukrotnie w zimnej wodzie. Pokroić w plasterki ręcznie lub przy użyciu malaksera. Układać warstwami w dużym stalowym garnku, posypując każdą warstwę solą. Można jeszcze na koniec wszystko wymieszać i odstawić na minimum 6 godzin a najlepiej na całą noc. Na drugi dzień odlać powstałą wodę,  a do ogórków dodać pokrojony w plasterki czosnek, chili i oliwę. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć do czystych, wyparzonych słoików lekko uciskając.W rondlu zagotować ocet z cukrem, cały czas mieszając by cukier się rozpuścił. Lekko przestudzić i zalać ogórki tak aby były nią przykryte. Wytrzeć rant słoików do sucha i mocno zakręcić. Pasteryzować 10 minut w temperaturze 90⁰C.  Od razu wyjąć z garnka. Przykryć ściereczką i zostawić do całkowitego wystudzenia. Zimne wymieść do spiżarni. 

Smacznego :)
Aronia

COMMENTS

2 komentarze:

  1. Do wódeczki idealne. I uzależniają. Jak się po nie sięgnie to oderwać się nie można. My tylko inaczej ogórki kroimy, w słupki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my głównie zajadamy jako jarzynkę do obiadu więc w plasterkach wygodniej :)

      Usuń