Bezglutenowy torcik kawowy na aquafabie




Wiadomość o konieczności wyeliminowania z mojej diety glutenu była dla mnie dużym zaskoczeniem. Z jednej strony cieszyłam się, że wreszcie znalazłam przyczynę moich dolegliwości bo to oznaczało zupełnie inną jakość życia.  Z drugiej zaś strony było mi żal tych wszystkich pysznych domowych ciast, tych chrupiących własnoręcznie wypiekanych bułeczek i karnawałowych słodkości. Musiałam się w tym wszystkim jakoś odnaleźć. Bez ciasta da się żyć ale bez  pieczywa jest znacznie trudniej. Szybko jednak się pozbierałam i zastąpiłam mąkę pszenną mąką bezglutenową. Wypieki nie są może tak puszyste jak w przypadku tej pierwszej, ale nie jest źle. W życiu jednak nie ma tak dobrze. Wkrótce okazało się, że muszę zrezygnować z nabiału i pożegnać serniczki, lody i bitą śmietanę. Następna była czekolada, potem kakao, ryby a na końcu (mam nadzieję) dołączyły jajka. Pozostały mi więc tylko kruche ciasta. A tak bardzo miałam ochotę na kawałek tortu. Ja wielka miłośniczka tego wypieku, gotowa oddać obiad za kawałek tortu nie jadłam go już od wielu miesięcy.
Czytałam o możliwości zastąpienia jajek aquafabą ale zwlekałam z próbami pieczenia bo już wiele znalezionych w sieci przepisów z zamiennikami jajek okazywało się totalną klapą. 
Dla niewtajemniczonych Aquafaba to zalewa z puszki lub woda z gotowania roślin strączkowych. Ja preferuję tę drugą opcję bo staram się unikach żywności w puszkach. Można jednak próbować szukać w sklepach ekologicznych ciecierzycy lub fasoli w słoikach. Jeśli się nie uda lepiej samemu ją ugotować. Do ciast najlepsza będzie woda z ciecierzycy bo nie ma żadnego posmaku i zapachu tak jak ma to miejsce w przypadku fasoli. 
Kiedy kilka dni temu na blogu „Nicpoń w kuchni” znalazłam przepis na bezjajeczny, bezglutenowy puszysty biszkopt upieczony właśnie na aquafabie nie zwlekałam już dłużej. Biszkopt wyszedł doskonały, zachwycił nawet mojego męża i synów. Jedyne moje zastrzeżenie do niego to to, że brzeg jest dość twardy. Trzeba go wówczas albo odkroić albo porządnie nasączyć ponczem. Z podanych proporcji nie wychodzi zbyt wysoki ale da się bez problemu przekroić na dwa blaty. Można też upiec go w mniejszej tortownicy wtedy będzie wyższy. Upieczone blaty biszkoptowe posmarowałam cienką warstwą marmolady wieloowocowej  i przełożyłam kawowym kremem budyniowym na bazie mleka kokosowego i masła. Chociaż nie jadam nabiału to z masła nie rezygnuję. Wybieram jednak takie, które ma wysoką zawartość tłuszczu czyli około 83%. 
Ciekawi jesteście jak torcik? Wyszedł przepyszny, aż trudno uwierzyć, że nie ma w nim mąki pszennej i jajek.

Bezglutenowy torcik kawowy na aquafabie
Składniki : tortownica o średnicy 23cm

Biszkopt (wg tego przepisu z moją niewielką zmianą):
  • 180ml aquafaby (woda z gotowania ciecierzycy)
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 100g cukru pudru
  • 1 łyżeczka domowego ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki oleju
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 50g mąki gryczanej niepalonej
  • 50g mąki migdałowej
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczki sody

Dodatkowo:

Przelać aquafabę do czystej, suchej miski. Wlać ocet jabłkowy i ubić na sztywną pianę (powinna trzymać się miski po odwróceniu jej do góry dnem). Nie przerywając ubijania dodawać po łyżeczce cukier puder. Następnie wlać cienkim strumieniem olej.
Wymieszać wszystkie rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać w dwóch porcjach do masy. Po każdym dodaniu delikatnie wymieszać szpatułką. Na końcu wlać ekstrakt waniliowy i ponownie wymieszać. Ciasto przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (samo dno). Piec w temperaturze 180⁰ przez 35 minut.  Wystudzić w tortownicy. Biszkopt nie jest zbyt wysoki po upieczeniu ale bez problemu da się przekroić na dwa blaty. Każdy blat nasączyć koniakiem (szczególnie zewnętrzną krawędź) i posmarować marmoladą.

Krem
  • 200g masła
  • 500ml mleka kokosowego
  • 1 dojrzały banan
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki koniaku

Dodatkowo do dekoracji
  • 1 łyżka mielonej kawy
  • wiórki czekoladowe

Odlać pół szklanki mleka, a resztę zmiksować z bananem. Przelać do rondelka z grubym dnem. Dodać cukier i podgrzewać na  średnim ogniu do zagotowania, często mieszając.
Do odlanego wcześniej mleka dodać mąkę ziemniaczaną i skrobię kukurydzianą. Dokładnie wymieszać i wlać do gotującej się masy. Ponownie zagotować cały czas mieszając. Wystudzić, mieszając co pewien czas aby na powierzchni nie utworzył się kożuch.
Utrzeć miękkie masło z wystudzoną masą. Wlać koniak i wymieszać ucierając przez chwilę na wolnych obrotach.
Połową kremu posmarować spodni blat tortu. Przykryć drugim blatem. Resztą kremu posmarować wierzch i boki tortu. Boki tortu obsypać wiórkami z mlecznej czekolady, a wierzch posypać mieloną kawą. Do czasu podania trzymać w lodówce.

Smacznego :)
Aronia

Przepis dodaję do akcji:
Akcja KOKOS


COMMENTS

4 komentarze:

  1. Polecam zatem zacząć robić wegańskie wypieki :) Tofurnik, beza z aquafaby, chlebki bananowe ;)
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się chyba nie uda bo za brdzo kocham masełko :)

      Usuń
  2. Serdecznie polecam Ci książkę, o której tu piszę:
    http://gebawniebie.blogspot.com/2017/04/mazurek-ze-sonym-daktylowym-karmelem-i.html
    Mnóstwo wspaniałych przepisów na bezmleczne, bezjajeczne, bezglutenowe desery. Wypróbowałam już kilka i mam ochotę na następne.

    A Twój torcik prezentuje się pysznie. Życzę Ci odnalezienia inspiracji do kolejnych deserów :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kilka pomysłów już nawet mam, a książki poszukam :)

      Usuń