Finał konkursu "Zdrowe nie nudne"




Nawet mi się nie śniło, że mogę wygrać ten konkurs. A tu proszę taka niespodzianka. Pierwszy konkurs na żywo i od razu sukces. Jestem ogromnie szczęśliwa i bardzo dziękuję jury, że właśnie mnie przyznało pierwszą nagrodę. Dziękuję także Organizatorom i Gospodarzom konkursu za przemiłą atmosferę, życzliwość i pomoc, a wszystkim uczestniczkom za wspólnie spędzony czas.  A teraz po kolei. 


Finał konkursu „Zdrowe nie nudne” rozpoczął się o godz. 10oo w Studiu Kulinarnym pana Piotra Kucharskiego we Wrocławiu. Wybranych do niego zostało 10 autorek blogów kulinarnych, które wcześniej przesłały swoje propozycje jednodniowego menu dla dziecka. Już samo dojście do finału było wielkim wyróżnieniem, bo propozycji nadeszło bardzo dużo. Do wspólnego gotowania stanęło nas jednak tylko siedem, a były to: 
Kinga z bloga Dzieci jedzą
Kasia z bloga Kuchnia i coś jeszcze
Ania z bloga Pomodoro e basilico
Paulina z bloga Smakowity kąsek
Marcelina z bloga Gryz przyjemności
 i ja (jeśli coś pokręciłam to przepraszam). 

Nasze dania oceniało trzyosobowe jury w składzie: Pan Piotr Kucharski, jego małżonka Magdalena Kucharska i  Dyrektor ds. Marketingu firmy „Kupiec” Pani Gabriela Antczak.


Pierwszym zadaniem było przygotowanie swojego popisowego dania. Wcześniej każda z nas podała potrzebną listę produktów do jego wykonania, które czekały już na nas na naszych stanowiskach.

Na wykonanie zadania miałyśmy 50 minut.

Długo się zastanawiałam nad wyborem, aż w końcu zdecydowałam się na  zupę pomidorową o konsystencji kremu z dodatkiem jabłek i papryki. Przepis tutajZaprezentowałam dwie wersje podania: pierwsza z kuleczkami ryżowymi,  druga w filiżance z mini wafelkami firmy „Kupiec”. Wybór okazał się  trafny, bo zupa bardzo przypadła jury do gustu. 



Drugie zadanie polegało na przygotowaniu dwóch potraw dla dzieci z otrzymanych od organizatora produktów. Wszystkie dostałyśmy takie same i były one dla nas niespodzianką. Do tego produkty firmy „Kupiec” bez ograniczeń. Na przygotowanie tym razem było 1,5 godziny. Po krótkim namyśle zdecydowałam się na naleśniki z kurczakiem i warzywami w sosie jogurtowym, oraz kuleczki z brązowego ryżu z miodem i orzechami nerkowca , obtaczane w granulowanych otrębach. Z naleśnikami nie miałam większego problemu. Ciasto zrobiłam z dodatkiem zarodków,  otrąb owsianych i drobno posiekanego pora. Kawałki kurczaka panierowane w otrębach pszennych ze świeżymi pomidorami, papryką i zielonym groszkiem w sosie jogurtowym stanowiły nadzienie. 


Natomiast deser z brązowego ryżu sprawił mi trochę kłopotów.  W domu zazwyczaj używam naturalnego ryżu brązowego, który wymaga długiego gotowania, ale za to lepiej się klei. Tutaj dostępna była tylko wersja parboiled gotowa po dziesięciu minutach gotowania, za to mało kleista. 
O zrobieniu kuleczek można było zapomnieć. Nie pomogło dodanie jajka i wygniatanie. Z pomocą przyszedł mi Pan Piotr. Doradził włożenie masy do foremek, zapieczenie w piekarniku i polanie na koniec musem malinowym. Wyszło znakomicie.


W sumie przygotowałyśmy 14 potraw. Po ich degustacji jury udało się na naradę, a my zabrałyśmy się za konsumpcję. Wszystko było  pyszne.



Udział w tym konkursie był dla mnie wielką przyjemnością. I pomyśleć, że jeszcze  dwa dni wcześniej miałam zamiar zdezerterować.

COMMENTS

8 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ty chciałaś zdezerterować ???? Twoje dania były rewelacyjne .
      Pozdrawiam serdecznie z deszczowego pomorza :))

      Usuń
  2. ciekawa relacja i gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piegus, CornerWithRecips- dziękuję bardzo.
    wariatka327- tak, miałam strasznego pietra i okropnie bałam się porażki.
    dzięki za docenienie moich potraw. Twoje tez były znakomite, mojemu mężowi szczególnie zasmakowały tortille z łososiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna relacja;)

    z tym że mój blog to smakowity kąsek, a nie tak jak Ty podałaś rozkoszne smaki...

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pees- bardzo przepraszam za pomyłkę, już poprawiłam.

      Usuń
  5. Zasłużyła Pani na wygraną i tutaj nie ma nad czym dyskutować:)) Bardzo miło było mi Panią poznać i mam nadzieję że będzie okazja jeszcze się spotkać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Leckerbissen-Fräulein-ja też mam taką nadzieję. Byłoby bardzo miło.

    OdpowiedzUsuń