Pączki z konfiturą morelową




Nie są takie lekkie jak te z wiśniową konfiturą, ale tam ciasto może być lżejsze. Wisienki bowiem dobrze się zawija w ciasto. W przypadku konfitury z innych owoców jest z tym trochę gorzej. Ciasto musi być nieco ściślejsze. Pączki jednak w dalszym ciągu są bardzo dobre i biją na głowę te z cukierni czy sklepu. Warto raz w roku zarezerwować sobie trochę wolnego czasu i przygotować je samemu w domu.


Pączki z konfiturą morelową

Składniki na 35 szt.
  • 1200g mąki
  • 500ml mleka
  • 50g świeżych drożdży
  • 150g masła
  • 100g cukru
  • 7 żółtek
  • 3 jajka
  • 2 łyżki spirytusu
  • kilka kropli aromatu rumowego
  • szczypta soli
  • 1000g smalcu do smażenia
  • 1 słoiczek konfitury morelowej do nadziania
  • cukier puder do obtoczenia

Roztopić masło i odstawić do wystudzenia.
Wsypać pokruszone drożdże do dużego garnuszka. Dodać jedną łyżeczkę cukru i utrzeć. Wsypać 4 łyżki mąki i wlać letnie mleko ( nie może być za gorące). Wszystko dokładnie wymieszać i zostawić w ciepłym miejsce do wyrośnięcia.
W tym czasie utrzeć żółtka i jajka z resztą cukru i szczyptą soli na puszystą masę. Do dzieży robota przesiać około 3/4pozostałej mąki i wlać wyrośnięty zaczyn. Wyrabiać  robotem z końcówką w kształcie haka na wolnych obrotach około 10 minut.  Następnie wlać roztopione masło, spirytus, aromat rumowy i wyrabić kolejne 10 minut. Obserwując konsystencję ciasta stopniowo dodawać pozostałą mąkę. Ciasto nie powinno być zbyt ścisłe, ale też nie może się rozlewać. Podana ilość mąki jest orientacyjna, bowiem jej ilość zależy od wielkości jaj (moje były dość duże) i jakości mąki. Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić  w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Obtoczoną w mące łyżką stołową nabierać porcje ciasta.  Lekko spłaszczać na dłoni, na środku kłaść łyżeczkę konfitury i dokładnie zlepić brzegi, formułując okrągłe bułeczki. Odkładać, zlepioną stroną do dołu,  na oprószoną mąką ściereczkę by nieco podrosły.  Konfitura najlepiej żeby była domowej produkcji, dobrze wysmażona i ścisła. 
Roztopić w płaskim rondlu smalec. Wkładać ostrożnie partiami po 5 sztuk, pączki na tłuszcz wyrośniętą stroną do dołu. Smażyć na małym ogniu. Gdy się przyrumienią przewracać na druga stronę. Gotowe wyjmować łyżką cedzakową na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Zimne oprószyć cukrem pudrem.

Uwaga: Aby pozbyć się tego specyficznego zapachu jaki posiada rozgrzany smalec, przed smażeniem pączków  dobrze jest  przesmażyć na nim pokrojony w plasterki surowy ziemniak.

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

5 komentarze:

  1. Urocze zdjęcia, pączki wyglądają niesamowicie apetycznie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że nadzienie to bardzo kusi. Pięknie wyglądają te Twoje pączki.

    OdpowiedzUsuń