Bułka tarta



Same podstawowe składniki, bez żadnych dodatków. Nie jest może taka puszysta i miękka jak inne bułeczki, które piekłam do tej pory, ale za to świetnie się nadaje na bułkę tartą i do kotletów mielonych. Idealna do namaczania. Doskonale  się odciska.
Po upieczeniu trzeba ją  wystudzić, pokroić na plastry grubości około 2cm i wysuszyć w piekarniku. Wystarczy 50°C i włączony termoobieg. Należy też lekko uchylić drzwi piekarnika aby para miała się którędy wydostać. Bułka musi być dobrze wysuszona, bo inaczej po prostu nam zapleśnieje w środku.
Tak wysuszoną bułkę mielimy później w maszynce do mięsa. Ja zazwyczaj przesiewam ją jeszcze przez sitko aby była naprawdę drobna. Grubsze części można zmielić w młynku do kawy. Przygotowana domowym sposobem bułka tarta jest zdecydowanie lepsza od tej ze sklepu bowiem nie zawiera żadnych polepszaczy. Ponadto piekarnie mielą zazwyczaj wszystko jak leci, również słodkie pieczywo typu chałki, a taka bułka zawsze będzie się palić na patelni.


Bułka tarta
Składniki na 2 bułki:

Ciasto:
  • 800g mąki pszennej typ 500
  • 25g świeżych drożdży
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
Glazura:
  • ¼ łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 100ml  wrzącej wody

Najpierw nastawiamy zaczyn. W garnuszku ucieramy  drożdże z 1 łyżeczką cukru. Dodajemy 1,5 łyżki mąki i 3-4 łyżki letniego mleka i dokładnie mieszamy. Zaczyn powinien mieć konsystencję jogurtu. Zostawiamy do wyrośnięcia.

Do dzieży miksera wlewamy letnią wodę i mleko. Dodajemy  sól i przesianą mąkę. 
Wlewamy  wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy na gładkie ciasto. Przykrywamy wilgotną ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką matę i lekko odgazowujemy. Dzielimy na   pół i formujemy dwie bułki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ostrym nożem robimy kilka ukośnych nacięć. Przykrywamy suchą ściereczką i zostawiamy na godzinę, żeby nieco podrosły. 

W filiżance rozrabiamy mąkę ziemniaczaną z zimną wodą. Zalewamy wrzątkiem cały czas mieszając. Zostawiamy do ostygnięcia.

Rozgrzewamy piekarnik do 200°C. Bułki smarujemy przygotowana glazurą z mąki ziemniaczanej. Pieczemy bułki 25 minut na jasnozłoty kolor. Gorące bułki po wyjęciu z piekarnika jeszcze raz smarujemy glazurą.  Studzimy na kracie kuchennej.

Wystudzoną bułkę kroimy na plastry grubości około 2cm. Układamy na blasze do pieczenia i suszymy w piekarniku nastawionym na 50°C z włączonym termoobiegiem. W trakcie suszenia przewracamy bułkę na drugą stronę. Suszenia trwa kilka godzin, bo bułka musi być dobrze wysuszona, aby nam potem nie zapleśniała.

Taką dobrze wysuszoną bułkę mielimy w maszynce do mielenia mięsa. Najlepiej ręcznej, ale można też w elektrycznej tylko wówczas należy bułkę pokroić na mniejsze kawałki aby  się zmieściła w otwór maszynki. Następnie przesiewamy przez sitko. Grubsze frakcje pozostałe na sitku możemy jeszcze rozdrobnić w młynku do kawy, ewentualnie wykorzystać do panierowania. Panierka będzie wówczas bardziej chrupiąca.
Gotową bułkę przechowujemy w papierowej torebce.

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

2 komentarze:

  1. Właśnie mnie uderzyło, że praktycznie nie używam bułki tartej w swojej kuchni :) Ale zgadzam się - taka domowa jest o niebo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w zasadzie do panierowania wcale, jedynie do wysypywania formy przed pieczeniem, chociaż ostatnio dość często wysypuję kaszą manną

      Usuń