Likier miętowy




Autorką tego przepisu jest Pani Zofia Nasierowska, która podzieliła się nim parę lat temu z czytelniczkami magazynu „Kuchnia”. Ja przygotowuję go zazwyczaj z połowy porcji. Ma piękny zielony kolor. Jeśli zaś chodzi o aromat to na początku dość mocno dominuje spirytus, ale w miarę dojrzewania  zmieni się to na korzyść mięty. Warto mieć w swojej spiżarni buteleczkę tego wybornego trunku. Będzie świetnym dodatkiem do koktajli  i deserów.

Likier miętowy
(wg przepisu Zofii Nasierowskiej)

Składniki:
  • 0,5 szklanki świeżych listków mięty
  • 0,5l spirytusu
  • 0,5l wody
  • 350g cukru

Listki mięty wrzucamy do czystego słoja i zalewamy spirytusem. Odstawiamy w ciemne miejsce na tydzień. Od czasu do czasu wstrząsamy słojem. Po tym czasie zlewamy wyciąg spirytusowy przez gazę, a listki wyrzucamy.
W rondelku podgrzewamy cukier z wodą na małym ogniu aż się całkowicie rozpuści. Gotujemy 1-2 minuty od momentu zagotowania. Studzimy i wlewamy do spirytusowego wyciągu. Przelewamy do butelek najlepiej z ciemnego szkła i odstawiamy w chłodne miejsce. Ja zostawiam go w spokoju na 2-3 miesiące aby dojrzał i się ładnie sklarował.    

Smacznego :)
Aronia

COMMENTS

36 komentarze:

  1. piękna butelka, to po pierwsze.
    a po drugie - likier bajeczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczka jest po likierze poziomkowym przywiezionym z Finlandii

      Usuń
    2. smakuje znakomicie

      Usuń
  2. KOlor piękny :) A ja robiłam w tym roku nalewkę na melisie, ale zioła były zaparzane i kolor nie jest zielony jak u Ciebie, ale taki zółty z ledwie wspomnieniem zieleni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam zrobić, ale zabrakło czasu. Jeśli idzie o kolor to ja dość często robiąc nalewki zalewam owoce , czy liście samym spirytusem i wtedy nalewki mają taki ładny intensywny kolor.

      Usuń
  3. super przepis - muszę zrobić!

    zapraszam na mojego bloga!
    http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny kolor!!!!musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bajeczny kolorek a jak musi pachnieć hmmm

    OdpowiedzUsuń
  6. Likier wygląda obłędnie. Właśnie zalałam listki mięty, mam nadzieję, że wkrótce będę się mogła podobnym pochwalić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak wyszło

      Usuń
    2. Likier zlany, ma piękny mocno-zielony kolor, zachęcający zapach. Nie podoba mi się tylko, że jest mało przejrzysty ;) Za Twoją radą odstawiam by się sklarował. Dziękuję ze przepis. Pozdrawiam

      Usuń
  7. ... czy tą nalewkę można przetrzymywać w temp pokojowej?...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy można spirytus zastąpić wódką? Jak dla mnie nawet po rozcieńczeniu takie likiery są za mocne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale nie wiem czy wtedy będzie mieć taki ładny zielony kolor. Lepiej chyba zalać listki tylko ćwiartką spirytusu a potem ugotować syrop z 750ml wody.

      Usuń
  9. Przypomniały mi się stare dobre czasy (piłem taki wspaniały krystaliczny napój). Mój likier wyszedł "bomba" ale znalazły się też uwagi - albo popełniłem błąd i filtrowałem dopiero likier albo użyłem nie ten "prawdziwy" cukier kryształ (który kiedyś przypominał połamane kawałki czystego lodu - był taki w dawnych czasach!). Dzisiaj poprawiam się - będę filtrował zmacerowane liście mięty, a cukier ( gruba rafinada ;))przed zamianą w syrop cukrowy, przepłuczę szybciutko(błyskawicznie) pod zimną wodą. Pozdrawiam. Jeśli zdrowie pozwoli, pochwalę się wynikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem dużo zdrowia i z niecierpliwością czekam na wyniki:)

      Usuń
    2. Witam ponownie.Wykorzystałem cukier _gruba rafinada_, a na każdym etapie filtrowałem półprodukty i otrzymałem piękny, krystalicznie czysty i soczyście zielony napój, o którego smaku już nie wspomnę. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. czyli pełen sukces, gratuluję:)

      Usuń
  10. Zrobiłem wszystko wg przepisu a kolor jest calkiem inny niż na obrazku, poza tym w butelce zrobiła się zawiesina, mimo iż przecedzałem przez gazę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem szczerze, że nie wiem dlaczego. Nie jestem pierwszą osobą, która robi z tego przepisu i wszystkim wychodziło tak jak u mnie. Być może, tak jak wspomniał ktoś we wcześniejszym komentarzu, dużo zależy od rodzaju użytego cukru. Co do koloru to listki zalane czystym prawdziwym spirytusem muszą dać intensywnie zielony kolor. Nie ma innej opcji, chyba, że spirytus był podrabiany.

      Usuń
    2. spróbuje jeszcze przecedzić przez jakiś filtr np do kawy, zobacze jaki będzie efekt

      Usuń
    3. z doświadczenia wiem, że słodkie likiery ciężko się filtrują przez ten filtr, może lepiej przez watę

      Usuń
  11. Ciekawe czy mozna zrobic ten likier z suszonych lisci miety. Bardzo duzo ususzylam i nie "przejem" ich a likier mietowy to dobry pomysl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście nigdy nie robiłam z suszonych, ale można. Nie będzie ona jednak miała takiego pięknego koloru i dodatkowo może mieć lekki posmak goryczki.
      Na stronie http://www.potrawyregionalne.pl/208,1522,NALEWKI_I_LIKIERY_MIETOWE_.htm jest m.in.przepis na likier miętowy z suszonych liści mięty

      Usuń
    2. Znalazłam jeszcze taki przepis MIĘTÓWKA

      2 dag suszonej mięty
      30 dag miodu
      0,5 l spirytusu
      0,65 l wody

      Miętę zalać spirytusem i odstawić na 24 godziny, następnie zlać przez sitko. Miód z wodą zagotować, zszumować i dodać zlany spirytus. Wynieść w chłodne miejsce na 2-3 miesiące.

      Usuń
  12. czy słoik z miętą i spirytusem trzeba zamykać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak i to szczelnie, inaczej spirytus zwietrzeje :)

      Usuń
  13. No własnie butelkę rozpoznałam od razu (owy likier jest z maliny morożki) W sumie nie wiem co bym wolała oryginał czy likier miętowy, bo oba smaki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli piszesz że dominuje spirytus to znaczy że źle zrozumiałaś autorkę przepisu .Otóż żadnemu nalewkarzowi nie trzeba tłumaczyć że jeśli w przepisie jest mowa o spirytusie to chodzi o spirytus nalewkowy czyli 70% rozrobiony ze spirytusu mocnego w/g tabeli a ty zalałaś żywym spirytusem sklepowym 90 albo 96 % stąd ten mętny kolor nalewki bo zioła zostały nim spalone

    OdpowiedzUsuń