Clafoutis z czereśniami






Jest tyle różnych owoców, że nie mogłam się zdecydować, z którymi upiec ciasto. W ogrodzie porzeczki i agrest czekają na zerwanie, na działce truskawki a w lesie jagody. Wszystkie pyszne i doskonale nadające się do wypieków.  Wybrałam jednak czereśnie, głównie dlatego, że jeszcze nie ma na blogu żadnego przepisu z nimi. Postawiłam na klasykę i zrobiłam francuskie clafoutis.


Choć piecze się je w piekarniku to nie przypomina tradycyjnego wyrośniętego i puszystego ciasta. Wygląda i smakuje jak klasyczny zakalec. Ciężkie i wilgotne. Można je piec z różnymi owocami, ale najlepsze jest z czereśniami lub wiśniami. Mnie osobiście bardziej smakuje z wiśniami. Czereśnie jak dla mnie są trochę mdłe. W oryginale z owoców nie usuwa się pestek. Pod wpływem temperatury uwalnia się z nich migdałowy aromat i przenika całe ciasto. Trzeba jednak bardzo uważać przy jedzeniu na pestki. Ja dla bezpieczeństwa wolałam je usunąć.


Clafautis z czereśniami
(przepis z niewielkimi zmianami pochodzi z tej strony)

Składniki na okrągłą formę do tarty o średnicy 24cm

  • 500g czereśni
  • 3 jajka
  • 100g cukru
  • 150g mąki
  • 200ml śmietanki 12%
  • 3 łyżki likieru wiśniowego
  • 1 łyżeczka domowego ekstraktu waniliowego
  • masło do wysmarowania formy
  • kasza manna do wysypania formy

Czereśnie opłukać pod bieżącą wodą, osuszyć, oderwać ogonki i usunąć pestki. Przełożyć do miski, posypać łyżką cukru i skropić likierem wiśniowym. Wymieszać i odstawić na 15 minut.
Przesiać mąkę do miski. Dodać pozostały cukier i wymieszać.
Ubić jajka mikserem i wlać do mąki. Dokładnie wymieszać. Następnie wlać śmietankę i ekstrakt waniliowy i ponownie wymieszać. Ciasto jest dość rzadkie.
Odsączyć czereśnie na sicie.
Formę wysmarować masłem i oprószyć kaszą manną. Rozłożyć czereśnie i zalać ciastem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C na 35 minut. Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i pozostawić w formie do przestudzenia.  Przed podaniem  posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)
Aronia 












COMMENTS

11 komentarze:

  1. Mam 4 kg czerwśnia także spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli lubisz takie zakalcowate ciasto będzie Ci smakować :) mnie nie zachwyca, ale mój mąż pochłania kawałek za kawałkiem :)

      Usuń
  2. Pyszna klasyka, fajnie Ci wyszło:)
    Pozdrawiam!
    www.kornikwkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda i super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam, ale zawsze chciałam spróbować! Piękne :)
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie robiłam, jakoś troszkę się lękam ;)
    Twoje wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się obawiałam, ale tyle zachwytów w sieci się o nim naczytałam, że w końcu postanowiłam upiec :) ale nie zrobiło na mnie większego wrażenia :) należę do tych osób co za zakalcem nie przepadają :)

      Usuń
  6. ciasto które wygląda jak zakalec i tak ma być??!!! Hurra wreszcie coś dla mnie!! :)

    OdpowiedzUsuń