Walentynkowe babeczki czekoladowe






Jutro jeden z piękniejszych dni w roku. Walentynki czyli coroczne święto zakochanych. Jego patronem jest Święty Walenty, którego wspomnienie liturgiczne w kościele katolickim przypada właśnie 14 lutego. Był biskupem Terni w Umbrii. W czasach kolejnych prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gota został aresztowany i poddany torturom. A następnie w 270r przewieziony do Rzymu i ścięty. Zazwyczaj przedstawiany jest jako kapłan w ornacie trzymający kielich w lewej ręce i miecz w prawej lub jako biskup uzdrawiający chłopca z padaczki. Znany był z tego, że wysyłał swoim wiernym listy o miłości do Chrystusa i pomagał parom, które potajemnie zawierały związek małżeński.

Patronem zakochanych obwołano go dopiero w średniowieczu. Zwłaszcza w Anglii i Francji. Młodzi tego dnia losowali imiona : chłopcy dziewcząt, a dziewczęta chłopców i przez tydzień nosili je przypięte do rękawa.  Od XVIw zapoczątkowano zwyczaj ofiarowywania kobietom kwiatów i wysyłania do ukochanej czułego liściku zwanego walentynką. W 1800r Amerykanka Esther Howland zainicjowała tradycję wysyłania gotowych kart walentynkowych . Najbardziej uroczyście obchodzi się ten dzień w katedrze w Terni. Co roku w niedzielę najbliższą dacie 14 lutego odbywa się Święto Zaręczyn.  Rzesze  przyszłych małżonków z całego świata gromadzą się przy grobie św. Walentego i przyrzekają sobie miłość i wierność na czas narzeczeństwa.  U nas najlepiej świętować ten dzień w Chełmie, mieście zakochanych gdzie od wieków w kościele farnym przechowywane są relikwie świętego. Miasto przygotowuje wiele atrakcji : zabaw, konkursów i wystaw. Jest coś dla ciała i dla ducha. We wspomnianym kościele farnym odprawiane są uroczyste msze święte, a lokalni piekarze i cukiernicy oferują zgłodniałym turystom walentynkowe bułeczki z lubczykiem. Tradycyjnie na zakończenie  podczas koncertu muzycznego na płycie rynku układane jest wielkie serce z płonących lampionów.





Walentynki w naszym kraju mają pewnie tyleż samo zwolenników co przeciwników. Wiele osób uważa, że mamy swoje święta i nie ma potrzeby przeszczepiania na nasz grunt  amerykańskich zwyczajów. Podobnie rzecz się ma również z Halloween. O ile to ostatnie dla mnie jest nie do zaakceptowania to jeśli chodzi o walentynki nie mam nic przeciwko. Każde święto, które czyni nas lepszymi  i sprzyja okazywaniu uczuć, nie tylko naszym bliskim warte jest propagowania.  Kochajmy bliźniego swego jak siebie samego a świat będzie zdecydowanie piękniejszy. Puentą niech będą słowa  Św. Pawła z 1 listu do  Koryntian.

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże…”
(Św. Paweł Apostoł – Hymn o miłości)

Bądźmy zatem dla siebie mili nie tylko w walentynki. Jednak tego dnia  pokażmy szczególnie naszym bliskim jak bardzo są dla nas ważni i jak bardzo ich kochamy. Czułym słowem, kwiatami, drobnym upominkiem lub  własnoręcznie upieczonym ciastem. Ja dla moich chłopaków przygotowałam czekoladowe babeczki z serduszkiem na wierzchu  i malinami w środku. Nie tylko  łatwe i szybkie do wykonania ale również pyszne. Po wczorajszym obżarstwie pączkowym postawiłam na małe co nie co.


Walentynkowe babeczki czekoladowe

Składniki na 6szt.
  • 3 jajka
  • 125g gorzkiej czekolady
  • 125g cukru
  • 100g mąki
  • 125g miękkiego masła
  • 3 łyżki rumu
  • 100g malin (mogą być mrożone)
  • 15g czekolady truskawkowej (użyłam  tej)
  • 15g śmietanki kremowej 30%tł.
  • cukier puder do posypania

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Roztopić w kąpieli wodnej gorzką czekoladę.
Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym jajku, mieszając każdorazowo dokładnie przed dodaniem kolejnego. Następnie wlać roztopioną czekoladę i rum. Gdy składniki się połączą  wsypać mąkę. Dokładnie wymieszać. Wsypać maliny i ponownie delikatnie wymieszać, tym razem szpatułką by zachować owoce w całości.
Gotową masę przełożyć do foremek wypełniając je do 3/4wysokości. Piec w temperaturze 180°C przez 30 minut. Upieczone babeczki ostrożnie wyjąć z formy i wystudzić na kracie kuchennej.
Zimne babeczki oprószyć cukrem pudrem.
Roztopić w kąpieli wodnej czekoladę truskawkową ze śmietanką. Lekko przestudzić, a następnie wlać w zagłębienia babeczek i zostawić do zastygnięcia.

Do przygotowania tych babeczek użyłam takiej oto foremki
Jej pojemność równa jest mniej więcej pojemności tortownicy o śr. 24cm.  Zamiast niej można użyć zwykłych silikonowych foremek w kształcie serca i później po upieczeniu wyciąć małą metalową foremką otwór do napełnienia czekoladą.




Zdjęcie pochodzi ze strony sklepu Duka

Smacznego :)
Aronia


COMMENTS

8 komentarze:

  1. Fantastyczne babeczki! :)
    Wyglądają wprost idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają niesamowicie! Aż żal zjadać :) niech cieszą oko :) chociaż podniebienie też trzeba zaspokoić :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale one pięknie wyglądają! Wspaniały pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają obłędnie!!! Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Babeczki przeurocze i widzę, że mamy te same serduszkowe foremki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ją zobaczyłam w DUCE, wiedziałam, że musi być moja :)

      Usuń